Brwinów, nowe osiedle, sami młodzi ludzie z dziećmi, a wśród nich Ela, Romek i ich dwumiesięczny synek Oskar.

Na wprost wejścia od ich mieszkania przepiękne zdjęcie. Pięknie ośnieżony białoruski las, ich ukochany samochód i oni – zakochani, młodzi i piękni. Aż wstrzymałam oddech widząc to zdjęcie :)

Okazuje się, że są mocno związani z Białorusią-nie tylko korzeniami rodzinnymi, i to właśnie tam się spotkali, poznali i w sobie zakochali. Historia niczym z bajki, która pokazuje, że nic nie dzieje się przez przypadek.

Kilka lat później są już w komplecie, ze śmieszkiem Oskarem, który pozował mi wręcz idealnie :)

Na tym spotkaniu zabrakło ich dwóch czworonożnych przyjaciół, ale jesteśmy już umówieni na kolejna sesję – tym razem z komplecie :)